ZUS – lepiej nie będzie
Witaj, w tym wpisie chciałbym poruszyć zjawisko, które od czasu kolejnych podwyżek ubezpieczeń społecznych nabrało na sile i na pewno będzie się tak dziać ciągle do tego momentu, w którym państwo nie zrobi z tym tego co powinno zrobić od dawna. O czym piszę? Zacznijmy od początku. Jeszcze kilka lat temu tzw pełny ZUS, jaki przyszło płacić przedsiębiorcy (samo zatrudnionemu) wynosił w granicach 800 zł, dzisiaj jest to już prawie 1000 zł. Z tego też powodu obserwuje się, że coraz więcej z rodzimych biznesmenów postanawia pożegnać ZUS, skorzystać z usług firmy pomagającej zdobyć zatrudnienie w jednym z krajów Unii Europejskiej tam opłacać swoje ubezpieczenia.
W rezultacie takiego postępowania przedsiębiorca płaci jedynie mniej więcej połowę stawki, jaką przyjdzie mu płacić u nas w kraju. Znam przypadek wielu osób, które wolą postępować w taki sposób, a kilka zaoszczędzonych stówek wpłacić na fundusz inwestycyjny, który w rezultacie przyniesie takiej osobie dużo wyższe profity niż kilkaset złotych emerytury miesięcznie.
Kolejne podwyżki ubezpieczeń oznaczają przede wszystkim zwolnienia, a zaraz potem rezygnacja z opłacania ZUSu w Polsce. I zamiast spodziewanych pozytywów wynikających ze zwiększonego ZUSu robi nam się paradoks, bo osób płacących jest mniej oraz zwiększa się poziom bezrobocia.
Według mnie nie potrzeba już dużo, aby doprowadzić do zbiorowych protestów społeczeństwa przeciwko takiej polityce. A jak będzie to się okaże. Nie chciałbym być w tym miejscu złym prorokiem.
jonasz
kamil
alina
Piotr